Inwestowanie w sztukę staje się modne i popularne. Coraz więcej Polaków korzysta więc też z usług w ramach art bankingu. Jaką jednak część oszczędności warto ulokować w dziełach sztuki i za jaki czas można liczyć na zyski?
Rynek art bankingu w Polsce ciągle raczkuje. W Noble Banku, który jako pierwszy w Polsce zaproponował klientom możliwość inwestowania w dzieła sztuki, obserwujemy zainteresowanie tą formą inwestycji. Polecana jest ona osobom dysponującym większym majątkiem, które myślą o dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Nigdy jednak nie zalecamy 100% zaangażowania na konkretnym rynku.
Inwestycja w sztukę powinna stanowić nie więcej niż 10% wartości majątku. Dokonując zakupu, musisz też liczyć się z minimum kilkuletnim okresem inwestycji. Najbezpieczniej jest założyć, że sprzedaży dzieła dokonasz nawet po 5-10 latach. Mimo że sztuka to doskonały sposób na uniezależnienie się od rynku kapitałowego, trudno dokładnie ocenić perspektywę zysku, jaki możesz wypracować dzięki obrazom, rzeźbom czy kolekcjom fotografii. Wiele zależy od dzieła w jakie zainwestujesz.
Warto więc abyś pamiętał, że rynek kolekcjonerów rządzi się swoimi prawami i dobrze jest korzystać z wiedzy ekspertów. Z kilku tysięcy malarzy, którzy co roku opuszczają mury Akademii Sztuk Pięknych, zaledwie kilku cieszy się później rynkowym uznaniem. Taktyka kupowania obrazów na chybił trafił w galeriach niekoniecznie musi się więc sprawdzić.
W ramach usługi art bankingu, na przykład w Noble Banku, klient otrzymuje pomoc ze strony 2 ekspertów. Private Banker (doradca banku) ocenia, czy w konkretnej sytuacji warto zaangażować pieniądze w sztukę, oraz doradza, jaką część majątku należy w ten sposób zainwestować. W wyborze i zakupie konkretnego dzieła, a także w jego przechowywaniu i późniejszej sprzedaży, pomaga natomiast współpracujący z bankiem ekspert rynku sztuki.
Mariusz Latka
koordynator usług art banking
dyrektor sprzedaży w Noble Banku
koordynator usług art banking
dyrektor sprzedaży w Noble Banku
